Niesforne dzieci ? - Dwulatki



Opublikowano : 2005-09-30 (35751 odsłon)
        Zdarza się często, że dzieci dwuletnie są dość niegrzeczne. Zmiana ta pojawia się nagle i spowodowana jest m.in. wzrostem poczucia niezależności. Faktem jest, że dwuletnie dzieci sprawiają spore problemy wychowawcze. Stają się dokuczliwe, wybuchowe. Taka sytuacja jest nieprzyjemna dla wszystkich domowników. W domu tworzy się nieprzyjazna atmosfera. Mały ? diabełek ? specjalnie się tym nie przejmuje.

        Drugi rok życia jest okresem przełomowym. W tym czasie maluszek staje się coraz bardziej samodzielny. Potrafi mówić, chodzić, kontroluje swoje potrzeby fizjologiczne. Daje mu to poczucie niezależności, którą manifestuje w złości. Dwulatek psoci, grymasi, bo chce w ten sposób udowodnić sobie i innym, że jest już na tyle dorosły, że może sam o sobie decydować. Jego myślenie jest w konflikcie z poczuciem bezpieczeństwa. Wynika to z tego, że im bardziej jest niezależny tym bardziej czuje się zdany sam na siebie. Taka sytuacja jest dla niego mało komfortowa. Często strach paraliżuje go. W tym czasie uzależnia się od ulubionych zabawek, które sprawiają, że czuje się pewniej. Dużą wagę przywiązuje do pewnych rzeczy, które go uspokajają. Szczególnie dba o swój ulubiony kocyk.

        Kolizja między uczuciem niezależności i bezpieczeństwa przejawia się tym, że dzieci mają problemy z utrzymanie moczu, karmieniem itp. Okazuje się więc, że tak naprawdę niezależność staje się dla nich ograniczeniem. Sprawia, że czują się mało komfortowo zwłaszcza, kiedy ze strachu nie dotrzymują moczu.

        Dodatkowo czynnikiem, który potęguje złe zachowanie jest charakterystyczne w tym okresie egoistyczne myślenie. Maluch zupełnie nie interesuje się potrzebami innych. Nierzadko utrudnia matce różne sprawy, co sprawia mu to wyraźna radość. Nie może, więc dziwić np. taka sytuacja, że matka, która bardzo się spieszy i chce ubrać urwisa nie daje sobie rady. Mały brzdąc biega po całym domu. Często chowa się w kątach, a już na pewno nie przejmuje się tym, że przez niego mamusia spóźni się na umówione spotkanie. Częste w tym okresie są wybuchy złości. Pojawiają się one wraz z biciem, kopaniem własnego rodzica.

        Ciągłe poczucie braku bezpieczeństwa, a przy tym absolutny brak poczucia czasu sprawiają, że maluszek boi się porzucenia. Nierzadko krótkie wyjście z domu matki np. do sklepu po śmietanę może doprowadzić dziecko do frustracji. Staje się wtedy zagubione. W jego głowie pojawiają się myśli, że mama odeszła i nigdy nie wróci.

        Dwulatki swoim zachowaniem sprawiają spore kłopoty wychowawcze. Nierzadko zdarza się, że mamy zupełnie nie potrafią sobie poradzić ze swoja pociechą. Powoduje to, że zaczynają o sobie myśleć w najgorszy sposób, a takie zachowanie jest nie na miejscu. Dobrze, jeżeli mamy będą mogły się kogoś poradzić, porozmawiać. Do tej roli nadaje się koleżanka, ciocia, życzliwa sąsiadka, ktoś kto zrozumie desperację matki i nie będzie jej za nic obwiniać. Takie oparcie jest bardzo przydatne w tym okresie. W złej kondycji psychicznej są zwłaszcza mamy, które pierwszy raz są matkami, nie maja doświadczenia w wychowaniu dzieci. Taka sytuacja jeszcze bardziej pogłębia krytyczne myślenie o sobie. Tymczasem dwulatki przysparzają kłopotów wszystkim rodzicom niezależnie od ich doświadczenia.

        Często zdarza się, że dwulatek ma młodsze rodzeństwo. Nie słucha ograniczeń rodziców, lecz dokucza swojej siostrzyczce czy braciszkowi. Jest to spowodowane tym, że chce zwrócić na siebie uwagę. Boi się, że rodzice przestali go kochać. Jego zachowanie działa jednak w zupełnie innym kierunku. Swoim postępowaniem złości rodziców, którzy stają w obronie drugiego mniejszego dziecka. Zaczynają się też zastanawiać, czy nie popełnili, gdzieś błędów. Te ciągłe obwinianie się staje się przyczyną załamania, irytacji.

        Każdy dwulatek jest inny. Jego zachowanie jest uzależnione od temperamentu. Temperament jest dziedziczony genetycznie i nie można go zmienić. Maluchy, które cechuje zmienność nastrojów, szybkie wpadanie w gniew mają ?trudniejszy? temperament. Tym samym sprawiają dużo więcej kłopotów rodzicom. Te trudne dwulatki cechuje też nagłe całkowicie bez przyczyny wpadanie w gniew. Częściej zdarza się u nich niekontrolowanie moczu, kłopoty z jedzeniem. Jest to spowodowane tym, że mają silne poczucie niezależności, a tym samym bardzo zachwiane poczucie bezpieczeństwa.

        Dwulatek, który ma ?łagodniejszy? temperament nie sprawia wielu problemów. Owszem odczuwa potrzebę niezależności, ale łatwiej się przystosowuje. Bardziej potrzebuje bezpieczeństwa. Tym samym sprawia dużo mniej problemów. 
        
Często rodzice porównują się do innych. Jest to niewskazane, nawet w przypadku, kiedy w pobliżu znajdzie się mama z dwulatkiem , który nie sprawia trudności. Trzeba sobie uświadomić, że to, w jakim stopniu dwulatki bywają dokuczliwe zależy od nich samych od ich temperamentu. Nie ma w tym nic zaskakującego, że niektóre dzieci w tym samym wieku są dużo grzeczniejsze od rówieśników. Warto sobie to uświadomić. Pomoże to w przezwyciężeniu poczucia winy, a przy tym doda sił do ?walki? z dokuczliwym domownikiem.

        W wychowaniu małego brzdąca konieczna jest żelazna konsekwencja. Jeżeli matka wymyśli jakaś karę dziecku, to nie może ustąpić. Trzeba mieć na uwadze, że dziecko może posłużyć się różnymi metodami, aby matka zaniechała kary. Może np. krzyczeć, płakać, przytulić się, słodko uśmiechnąć itp. Nie można jednak ulec. Maluch musi czuć, że mama nie żartuje i lepiej jej słuchać. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku.

        Ważne podczas wychowania jest próbować rozwiązywać tylko problemy dziecka, bez obwiniania się. Poczucie winy nic nie da. Trzeba skupić się na tym, jak rozwiązać problemy maluszka. Okazuje się, bowiem że moczenie nocne często jest uwarunkowane postawą rodziców. Maluszek widząc, że mama i tata są załamani z powodu niego jeszcze bardziej się stresuje, czego skutkiem może być niedotrzymanie moczu.

        Rzeczą, która wcale nie pomaga, a nawet szkodzi wychowaniu jest krzyk. Wystarczy, że dziecko krzyczy, rodzice natomiast nie powinni się sprowokować. Taki podniesiony ton raz na jakiś czas nie jest skuteczny. Najlepszą metodą jest stanowczość. Nie trzeba krzyczeć na brzdąca, aby zaczął słuchać. Jedyne, co trzeba robić to być konsekwentnym.

        Jeżeli dwulatek zacznie płakać i krzyczeć, a wszelki próby przywołania go do porządku zawodzą, to najlepszym sposobem jest ignorowanie go. Tak naprawdę dziecko płacze, bo chce coś osiągnąć. Za pomocą swego grymaszenie dąży do tego, aby rodzice mu ulegli. W momencie, gdy jego plan zawodzi, pomimo usilnych prób i coraz głośniejszego krzyczenia maluszek po prostu poddaje się. Trzeba przy tym wykazać się ogromną cierpliwością. Nierzadko maluch jest zdesperowany, a dodatkowo nie podoba mu się, że pomimo jego usilnych starań nikt nie zwraca na niego uwagi. Powoduje to, że chce za wszelka cenę zamanifestować swoją obecność. Jego płacz staje się coraz bardzie donośny, a czasem jeszcze stosuje inne metody np. tupie, rzuca zabawkami. Trzeba jednak ?zacisnąć zęby? i zachowywać się, jak gdyby nigdy nic. Po jakimś czasie z pewnością uspokoi się.

        Ważne jest, aby nie ulec krzyczącemu dziecku. Bywa, że jeżeli przynajmniej raz maluch wygra i dostanie to, co chce, gdyż wymógł to swoim płaczem uzna, że metoda ta jest skuteczna. Będzie ją stosował cały czas, nawet jeżeli rodzice nie będą mu ustępować. Może pomyśleć, że jak już raz postawił na swoim, to może teraz też mu się to uda. Tylko konsekwentne postępowanie może doprowadzić do tego, że malec uzna, iż takie postępowanie nie przynosi oczekiwanych rezultatów, a tym samym zaprzestanie takiego działania. Po jakimś czasie ataki złości powinny minąć całkowicie.

        Częstą bronią dzieci jest odmawianie posiłków. Taka sytuacja wytrąca większość mam z równowagi. Włącza się strach przed tym, że dziecko się zagłodzi. Matki ulegają dzieciom, tylko po to, żeby nie były głodne. Tymczasem okazuje się, że jest to manipulacja. Urwis chce w ten sposób osiągnąć jak najwięcej. Nie należy się poddać tej metodzie. Dziecko nie zagłodzi się. Każde dziecko posiada instynkt, który podpowiada mu, ile potrzebuje jedzenia, aby normalnie się rozwijać. Nierzadko okazuje się, że dzieci uważane za niejadki nie mają niedowagi, rozwijają się normalnie. Jest to spowodowane tym, że wiedzą ile mogą jeść, aby nie mieć z tego powodu problemów, nawet odnosić pewne korzyści poprzez skuteczne wywieranie nacisku na matkę, która w końcu ustępuje maluchowi.

        Częstym problemem dwulatków jest małe poczucie bezpieczeństwa. Szukają wszelkich sposobów, by zapewnić sobie przynajmniej minimum bezpieczeństwa. Do tego służą im ulubione zabawki, kocyk itp. W tym czasie duża rolą obarczeni są rodzice. Nie powinno się pokazywać dziecku, że jest się czasem bezradnym wobec jego zachowania. Jeżeli tylko mały brzdąc wyczuje lęki rodziców, to jego poczucie bezpieczeństwa stanie się jeszcze bardziej zagrożone. Trzeba nauczyć się takiego postępowania, by pokazać dziecku, że wszystko jest pod kontrolą. Należy zapewnić mu oparcie w tych trudnych chwilach. Dobrym sposobem na to jest zabawa. Można podczas zabawy naśladować różne sytuacje, które wzbudzają lęk, jak np. wejście na chwilę do sklepu. Dwulatki panicznie boja się odrzucenie przez rodziców i nawet krótka wizyta w sklepie może stać się przyczyną niepokoju. Taka zabawa pokaże malcowi, że w wejściu do sklepu nie ma niczego złego, że jest to normalne. Jeżeli dziecko uświadomi sobie, że mama nie opuści go, stanie się bardziej pewne siebie.

        Bywają też przypadki, że pomimo prawidłowego zachowanie rodziców dziecko dalej jest niegrzeczne i odbija się to na całej rodzinie. Być może potrzebna jest tu wizyta u psychologa. Takie przypadki nie zdarzają się jednak często.

        Dziecko dwuletnie jest bardzo uciążliwe. Rodzice wychowujący takiego brzdąca musza się uzbroić w cierpliwość i mieć nadzieję, że wkrótce malec się uspokoi, a jego zachowanie unormuje. Prawdopodobnie stanie się tak, kiedy dziecko będzie już miało 3 lata. Jest to czas, w którym zaczyna dostrzegać potrzeby innych, dzieli się. Ogólnie jest bardziej przystosowane do życia w społeczeństwie.

© Urwis.pl



Opublikowano : 2005-09-30 (35751 odsłon)
Komentarze :