Bóle wzrostowe.



Opublikowano : 2005-08-09 (36734 odsłon)
Skoki wzrostu i bóle wzrostowe to nie nowość dla rodziców, ale fenomen ten nie znalazł do tej pory naukowego wyjaśnienia. Michelle Lampl - antropolog z Emory University - oraz innym badaczom z University of Wisconsin-Madison udało się jednak uchylić nieco rąbka tajemnicy.
Podczas 5-letniego studium (materiał badawczy stanowiły jagnięta) odkryto, że nogi rosły głównie wtedy, kiedy zwierzęta odpoczywały. Chociaż nie pozwala ono na wyprowadzenie jednoznacznego wniosku o związku pomiędzy nocnym wzrostem a bólem, jakiego doświadczają niektóre dzieci, stanowi jednak źródło przydatnych przy wyjaśnianiu bólów wzrostowych danych. Ujawnia, jak faktycznie wygląda proces wzrostu kości, pokazuje, że dzieci mogą rosnąć także w czasie snu. Zazwyczaj jesteśmy skłonni traktować wzrost jako coś zachodzącego ciągle. Skłaniają nas do tego kreski na futrynie, odmierzające przybywające maluchowi centymetry albo pomiary dokonywane w gabinecie pediatry. Tymczasem wzrost zachodzi skokowo, co zauważono już w przeprowadzonych kilka lat temu przez Lampl badaniach niemowląt.
Żeby rozwinąć zwierzęcy model wzrostu i przetestować słuszność swoich teorii, Lampl zwróciła się do grupy skupionej wokół Normana Wilsmana, profesora bionauk porównawczych na University of Wisconsin-Madison, z prośbą o pomoc. Kości jagnięcych nóg mierzono co 3 minuty. W efekcie okazało się, że przynajmniej 90% wzrostu zachodziło w czasie spoczynku.
Przez więcej niż dekadę badaczka zbierała dowody na to, że dziecko rośnie skokowo w ciągu dnia, co obaliło wcześniejsze przekonanie, iż wzrost jest ciągły. Następnym krokiem ma być zbadanie biologii wzrostu oraz ustalenie, co pełni rolę jego wyzwalacza.
Może się okazać, że w czasie spoczynku nacisk na płytki wzrostowe długich kości (np. piszczeli) maleje, zaczynają się więc one wydłużać. Płytki wzrostowe znajdują się blisko końców kości, a zbudowane są z delikatnej tkanki chrzęstnej. Kiedy młode zwierzę czy też dziecko stoi, chodzi albo biegnie, strefa ta ulega ściśnięciu (skompresowaniu), co prawdopodobnie spowalnia wzrost.

U dzieci z bólami wzrostowymi mięśnie i ścięgna okazują się co pewien czas za krótkie w stosunku do kości. Wiele z nich nie jest w stanie dotknąć palców u stóp bez zginania kolan. Z powodu owej zbyt małej długości ścięgien sądzono, że mamy do czynienia ze skurczami mięśni. Drżenie może trwać od 1 do 15 minut, co z kolei powoduje ból. Obecnie lekarze nie sądzą, aby bóle wzrostowe mogły prowadzić do wzrostu.

Bóle wzrostowe:
- występują w dwóch okresach - u dzieci pomiędzy 3. a 5. oraz między 8. a 12. rokiem życia i to zarówno u chłopców, jak i u dziewczynek;
- dotyczą, wg amerykańskich źródeł, od 25 do 40% dzieci;
- są odczuwane w kończynach po obu stronach, głównie w nogach;
- obejmują z reguły przód uda, okolice znajdujące się pod kolanem (z tyłu) oraz podudzie (mięśnie łydki);
- pojawiają się późnym wieczorem albo w nocy - wybudzają dziecko ze snu;
- dzień dużego wysiłku fizycznego może zwiększyć prawdopodobieństwo ich wystąpienia;
- trwają średnio od 10 do 30 minut, ale u niektórych dzieci odczuwane są krócej lub dużo dłużej - do paru godzin;
- ból jest określany jako "głęboki" i dotkliwy; wiele dzieci odczuwa z jego powodu średnio nasilony dyskomfort, u innych jest on naprawdę silny; rzadko występuje codziennie, częściej zaś od czasu do czasu - co parę dni, miesięcy.

Bóle wzrostowe nie dotyczą stawów, nie powodują utykania, utraty apetytu, nie są powiązane ze spadkiem wagi, uczuciem osłabienia lub zmęczenia czy też gorączką. Dotykanie bolącego rejonu nie skutkuje nasileniem bólu. Nie mamy też w ich przypadku do czynienia ze sztywnością, zaczerwienieniem albo opuchlizną. Do wizyty u lekarza powinien rodzica skłonić ból utrzymujący się stale, a także ból pojawiający się rano.

Pomocne zabiegi:
- delikatny masaż mięśni,
- ciepłe okłady na bolące miejsca (również gorąca kąpiel wyprzedzająca wystąpienie bólu),
- łagodne środki przeciwbólowe - ze względu na ryzyko wystąpienia zespołu Reye’a nie wolno podawać aspiryny, polopiryny (generalnie leków zawierających kwas acetylosalicylowy) dzieciom, które nie ukończyły 12 lat,
- w czasie epizodu bólowego trzeba zachęcać dziecko, by rozciągnęło stopy i palce nóg ku górze,
- podczas dnia warto dopilnować, by maluch spożywał dużo płynów,
- korzystne są codzienne ćwiczenia rozciągające; powinno się je wykonywać po ustąpieniu bólu, aby przygotować zrelaksowane mięśnie i ścięgna do kolejnego skoku wzrostu.

Część dzieci z bólami wzrostowymi spełnia kryteria konieczne do zdiagnozowania zespołu niespokojnych nóg (restless legs syndrome, RLS), opisanego 60 lat temu. Objawia się on m.in. okresowymi ruchami kończyn (głównie nóg), nasilającymi się wieczorem lub w nocy. Powoduje to wybudzanie się, bezsenność. W rodzinach tych dzieci już wcześniej odnotowywano przypadki RLS. Niekiedy objawy są tak nasilone, że konieczne staje się leczenie farmakologiczne.
Bóle wzrostowe ustępują pod koniec dzieciństwa. Większość dzieci wyrasta z nich przed ukończeniem 9 lat. Często ból pomaga przetrwać świadomość, że rodzice także przez to przechodzili. Jeśli więc tak było, warto podzielić się tą wiadomością ze swoją pociechą...

© Urwis.pl
autor: Anna Błońska


Opublikowano : 2005-08-09 (36734 odsłon)
Komentarze :