Amerykańskie dzieci w wieku od 3 do 5 lat spędzają średnio dwie lub więcej godzin dziennie na oglądaniu telewizji czy wideo, a w większości nie są to dziecięce programy edukacyjne. Pięćdziesiąt dziewięć procent maluchów, które nie ukończyły jeszcze 2 lat, wpatruje się przez ok. 1,3 godz. dziennie w srebrny ekran, pomimo że nie ma programów o udowodnionej wartości edukacyjnej dla tak małych szkrabów. Polskie dzieci w niektórych przypadkach poświęcają na oglądanie telewizji nawet do 4 godzin dziennie (czas ten wydłuża się zdecydowanie w czasie weekendu). Często wykonują w tym samym czasie inną czynność, np. korzystają z komputera.
Naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtona w Seattle przeanalizowali dane dzieci, uzyskane w ramach badania podłużnego NLSY-Child. Studium to rozpoczęto w 1986 roku, a informacje są zbierane niemal co roku. Dotyczą one prawie 11 tysięcy maluchów, uwzględniają zaś ocenę ich rozwoju, kondycji zdrowotnej na różnych etapach życia, a także opis środowiska rodzinnego (warunków rozwoju oraz sytuacji socjoekonomicznej rodziców). Pracownicy uniwersytetu wzięli pod uwagę dane 1797 dzieci, które miały ok. 6 lat w momencie przeprowadzania czterech "najświeższych" badań z 1994, 1996, 1998 oraz 2000 roku. Wyniki uzyskane przez nie w powszechnie stosowanych, dobrze wystandaryzowanych testach w zakresie matematyki, czytania (rozumianego jako umiejętność odcyfrowania zapisu literowego) oraz czytania ze zrozumieniem porównywano z długością czasu spędzanego przed odbiornikiem telewizyjnym przed ukończeniem trzech lat oraz w okresie pomiędzy 3. a 5. rokiem życia. A oto wyniki...
Dzieci oglądające telewizję przed ukończeniem 3 lat nie wypadały dobrze w testach oceniających ich umiejętności w wieku 6 oraz 7 lat. Uwzględnienie zewnętrznych czynników, takich jak rodzicielskie preferencje, zdolności oraz inwestowanie w rozwój poznawczy dziecka, sugeruje, że mogą one również stanowić bezpośrednie lub pośrednie przyczyny zaobserwowanych wyników.
Dla odmiany oglądanie telewizora przez maluchy w wieku od 3 do 5 lat daje pewne korzyści, przynajmniej w zakresie czytania oraz pamięci krótkotrwałej. Badacze nie odkryli pozytywnego efektu w odniesieniu do zdolności matematycznych i czytania ze zrozumieniem.
Naukowcy z Seattle udowodnili więc, że oglądanie telewizji w różnym wieku odmiennie odbija się na późniejszych osiągnięciach. Dla bardzo małych dzieci związek jest negatywny, natomiast już w przypadku przedszkolaków zauważalne są pozytywy.
W drugim z przytaczanych w "Archives of Pediatrics & Adolescent Medicine" badań naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa oraz Uniwersytetu Stanforda wykazali, że uczęszczające do szkoły podstawowej dzieci, w których sypialniach znajduje się odbiornik telewizyjny, uzyskują gorsze wyniki w testach szkolnych od rówieśników nieposiadających w swoich pokojach takiego sprzętu. Dla odmiany posiadanie w domu komputera jest, według omawianych badań, związane z lepszymi wynikami w testach. Dina Borzekowski, główna autorka studium, zauważa, że wśród trzecioklasistów różnice były widoczne nawet po uwzględnieniu poziomu wykształcenia rodziców, płci dziecka oraz czasu spędzanego tygodniowo na korzystaniu z różnych mediów. Te pociechy, które miały w swojej sypialni telewizor, uzyskiwały średnio o 8 punktów słabszy rezultat w testach matematycznych i zdolności językowych, a w testach czytania o 7 punktów słabszy. Dzieci mające w domu dostęp do komputera osiągały natomiast lepsze o ok. 8 punktów wyniki w matematyce i wiedzy językowej i o 4 pkt. wyższe w czytaniu.
Badanie objęło grupę 400 trzecioklasistów z 6 różnych szkół północnej Kalifornii. W czasie roku szkolnego dzieci i rodziców proszono o raport na temat dostępnych w domu mediów, w tym telewizji, kaset wideo, komputerów oraz gier wideo, a także o ocenę czasu, jaki jest im przez dziecko poświęcany. Zdolności matematyczne, językowe oraz dotyczące czytania badano w tym czasie 2 razy za pomocą skali Stanforda-Bineta. Najlepiej ze wszystkich wypadały dzieci z dostępem do komputera bez telewizora w sypialni, a najgorzej maluchy z odbiornikiem przy łóżku, które nie mają w domu peceta. Co ciekawe, uczniowie, którym wstawiono do pokoju odbiornik TV w ciągu roku szkolnego, wypadali gorzej od tych, którzy się go w tym samym czasie pozbyli. Nie odkryto konsekwentnie powtarzającego się negatywnego związku pomiędzy wynikami testów szkolnych a liczbą godzin spędzanych tygodniowo przed ekranem.
Wnioski z omówionych badań nasuwają się same. Po pierwsze, należy zabrać, a najlepiej w ogóle go tam nie umieszczać, odbiornik telewizyjny z pokoju dziecka. Po drugie, z pewnością warto zainwestować w komputer. A po trzecie, lepiej nie pozwalać maluszkowi, który nie skończył jeszcze 3 lat, przesiadywać przed srebrnym ekranem. Zawsze też ma sens dbanie o odpowiednią do wieku gimnastykę mózgu urwisa...
© Urwis.pl
autor: Anna Błońska