Rodzice najczęściej nie wiedzą, jakie programy oglądają ich pociechy. Nie zdają sobie sprawy z tego, jakie zagrożenia wiążą się z taką sytuacją:
1. Sceny w filmach zmieniają się bardzo szybko - dzieci nie zatrzymują się dłużej niż 1 minutę na jednej scenie - atakuje to system nerwowy dziecka. Jest ono bombardowane, zalewane bodźcami z zewnątrz, z którymi nie daje sobie rady. Staje się nerwowe.
2. Dzieci przestają umieć słuchać, uważać. Oglądając TV nie muszą sobie nic wyobrażać (jak to ma miejsce, gdy czytają czy słyszą tylko słowa)- TV daje im gotowe obrazy. Umiejętność słuchania wymaga właśnie zdolności tworzenia obrazów wewnętrznych. Dzieci stają się bierne - wygasa ich wewnętrzna aktywność. Dzieje się to w chwili, gdy dziecko przestaje nadążać ze zrozumieniem za programem, a okazuje się, że dzieci rozumieją o wiele mniej z programów TV, niż się sądzi.
3. TV mami zmysły dziecka - oszukuje je. Dziecko nie może niczego dotknąć, widzi coś żywego, poruszającego się i jednocześnie nieżywego, nie może nawiązać prawdziwej relacji z tym, co widzi i z tymi osobami, które widzi. Tymczasem tym, co jest najistotniejsze w rozwoju małego dziecka jest poznawanie świata wszystkimi zmysłami poprzez działanie!
4. Siedząc przed TV dziecko nie zażywa ruchu, który jest mu niezbędny do rozwoju.
5. Dziecko w wieku przedszkolnym chce doświadczać, że świat jest dobry. Czy z oglądania TV może zrodzić się takie poczucie?
6. Małe dziecko uczy się przez naśladowanie. Jak ma naśladować to, co widzi na ekranie? Może naśladować tylko to, co zewnętrzne.
A przecież naśladowanie wymaga wzajemnych relacji - dziecko wślizguje się pod naszą skórę i próbuje czuć to, co czujemy my, wykonując daną rzecz. Przy TV dziecko zdaje sobie sprawę, że nie może naśladować i coś się w nim zamyka. Dziecko zaprzestaje wychodzenia na zewnątrz - ku innym, nie bawi się z innymi lub - w skrajnych przypadkach - bawi się tak, jak to widziało na filmie (nie wyłączając zabaw pełnych agresji). Trzeba też pamiętać, że dzieciom trudno jest oddzielić fikcję ukazaną na ekranie od rzeczywistości, co może prowadzić do naśladowania zachowań zagrażających zdrowiu i życiu.
7. Zbadano, że to, co przykuwa uwagę dzieci podczas oglądania TV, to nieustanna zmiana dystansu - coś jest raz blisko, raz daleki. Właśnie w takich sytuacjach człowiek przeżywa strach. Im więcej oglądamy, tym więcej się boimy.
Należy mieć świadomość zagrożeń płynących z niekontrolowanego oglądania TV przez dzieci, przeciwdziałać tworzeniu się złych przyzwyczajeń, a wręcz pracować nad tym, by TV mogła wywierać pozytywny wpływ. Trzeba pamiętać, że prawidłowy sposób odbioru TV przez dzieci to nie tylko oglądanie, ale także wykorzystywanie treści oglądanego programu w dalszych zabawach i zajęciach różnego typu w domu i poza nim, że niezwykle ważna jest rozmowa na temat programu - bohaterów, ich postępowania, uczenie dystansu do pokazanych na ekranie obrazów, które są przecież fikcyjne, wymyślone i sfilmowane.
1. Rodzice muszą mieć kontrolę nad oglądanymi przez dziećmi programami, z czego wynika postulat wspólnego oglądania, aby następnie podjąć dyskusję, pomóc dziecku zrozumieć treści, wymienić się myślami.
2. Nie należy oglądać telewizji podczas posiłków.
3. Czas odbioru programów TV dla dziecka przedszkolnego nie powinien przekraczać 20 minut naraz, a w ciągu dnia - do 45 min. Dla 3-4-latka dzienna dawka to ok. 30 min. Należy też zwrócić uwagę na porę emisji. Dzieci muszą wiedzieć, że nie mogą oglądać TV po godz. 19.30, a więc po "Dobranocce".
4. Oglądanie TV powinno pozostać w proporcjonalnym stosunku do innych rodzajów działalności dziecka.
5. Należy zapewnić zewnętrzne warunki do dobrego odbioru programu (zapalone światło, odpowiednia odległość i wysokość odbiornika).
6. Dzieci muszą widzieć, że rodzice sami panują nad telewizją w swoim życiu, że korzystają z niej w sposób właściwy, dojrzały, czyli: regulują czas na oglądanie, wybierają programy, nie traktują TV jako jedynego sposobu spędzania wolnego czasu.
© Urwis.pl
autor: Elżbieta Petrilák
Bibliografia:
1. Wykład Joan Almon (USA) nt. telewizji wygłoszony w Warszawie 14-16.10.1994.
2. B.C.J. Lievegoed, Fazy rozwoju dziecka.
3. A. Krzemiński, Wszyscy stajemy się zombie, "Polityka", nr 35 (1947), 1994.