Menu

Artykuły (277)
Z myciem rąk za pan brat Opublikowano : 2007-03-28 (6619 odsłon)

O chorobach brudnych rąk słyszeliśmy wszyscy, jednak wielu rodziców uważa, że problem nie dotyczy ich ani ich dzieci. Niestety, czasami popełniamy błędy związane z utrzymywaniem higieny osobistej, a wielkimi krokami zbliżają się ciepłe pory roku, które sprzyjają różnego rodzaju drobnoustrojom.

REKLAMA:


Gdy dziecko jeszcze korzysta ze smoczka, musimy pamiętać o utrzymywaniu go w czystości. Kiedy upadnie, trzeba go umyć, a jeśli maluch jest niemowlęciem poniżej 3. miesiąca życia, zaleca się wyparzenie. Mamy dość często oblizują smoczki poniesione z chodnika czy podłogi, jednak nie powinno się tego robić. Zamiast tego, wychodząc na dwór, lepiej wziąć ze sobą pojemnik z wodą (pudełko na drugie śniadanie czy plastikową butelkę) i obmyć smoka z brudu.

 

Ważne jest także mycie co pewien czas zabawek oraz pranie pluszaków. Starsze dziecko powinno obowiązkowo myć ręce po zabawie ze zwierzętami (zwłaszcza gadami i gatunkami egzotycznymi), spacerze, pobycie w łazience i przed jedzeniem. Ponadto pucujemy dłonie ubrudzone ziemią podczas prac ogrodniczych, wynoszenia śmieci lub po wizycie u kogoś chorego, np. babci leżącej w szpitalu. Po kichnięciu, wydmuchaniu nosa czy kaszlnięciu również warto zdezynfekować dłonie.

 

Najlepszym wzorem dla brzdąców są dbający o higienę rodzice. Kiedy prawidłowo myjemy ręce, nie przyczyniamy się do rozpowszechniania groźnych bakterii, np. tych, które z różnych powodów stały się lekooporne.

 

Jak prawidłowo umyć ręce?

 

Używamy mydła i gorącej wody.

 

Myjemy dokładnie wszystkie powierzchnie, nie tylko wewnętrzną stronę dłoni. Nie zapominamy o nadgarstkach i tym, co może się znaleźć pod paznokciami. Dlatego z pewnością przyda nam się specjalna malutka szczoteczka, której dość często producenci nadają postać miniaturowych kolorowych zwierząt. Jak widać, szorowanie paznokci da się umilić.

 

Ręce myjemy przez ok. 20 sekund. Dr Anthony Komaroff z Harvard Health Letter mówi, że badania wykazały, iż mycie rąk wodą i mydłem przez 15 sekund usuwa 90 procent bakterii. Wielu ludzi myje jednak dłonie za rzadko lub całkowicie je osusza.

 

Naukowcy badający florę bakteryjną ludzkiej skóry odnotowali, że znaleźć na niej można aż 182 różne gatunki tych mikroorganizmów. Niektóre żyją tam na co dzień, część zaraz zmieni miejsce pobytu.

 

Prawidłowe mycie rąk zwykłym mydłem i wodą jest tak samo skuteczne, jak czyszczenie ich specjalnymi preparatami czy mydłami antybakteryjnymi.

 

Dłonie osuszamy czystym ręcznikiem bawełnianym lub jednorazowym z papieru. Materiał przykładamy raczej delikatnie do skóry, by uniknąć podrażnień i zadrapań powstających podczas pocierania. Następnie sięgamy po krem nawilżający.

 

Kilka sposobów na wychowanie małego czyściocha

 

Dobrym pomysłem jest śpiewanie albo wysłuchiwanie nagrań piosenek, które trwają mniej więcej 20 sekund, czyli tyle, ile brzdąc powinien myć ręce. Nie zapominajmy o tym, że 2-latkowi trzeba pomagać przy tej czynności i przypominać o właściwej kolejności (że najpierw trzeba podwinąć rękawy, zamoczyć dłonie i dopiero wtedy sięgnąć po kostkę mydła albo wycisnąć sobie porcję mydła w płynie, a na koniec wszystko porządnie spłukać). Kupmy stołeczek, na którym pociecha stanie i będzie mogła sięgnąć do kurków baterii umywalki i swojego ręcznika.

 

Niektórzy rodzice układają własne piosenki albo wierszyki o myciu rąk, których treść dokładnie i po kolei oddaje, co dziecko powinno zrobić. Przydać się może przebój łazienkowy sprzed lat pt. "Mydło wszystko umyje".

 

Do mycia rąk zachęcać mogą rozmaite zabawy, np.: kto wydmucha z mydła większe bańki. Warto też sięgnąć po mydlane kredki (w sprzedaży są dostępne chociażby Magic Colours Crayons Oriflame’u), którymi wypiszemy na skórze imię dziecka czy inny wskazany przez nie wyraz. W ten sposób łatwiej będzie zademonstrować, ile czasu potrzeba, by całkowicie zniknął.

 

Warto poszukać mydełka, które będzie się dziecku zwyczajnie podobać, wtedy z przyjemnością po nie sięgnie. Delfinek albo serduszko są bardziej atrakcyjne od zwyczajnego mydła w kostce. Niebagatelną rolę odgrywają też zapach i wygląd pojemnika na mydło w płynie. Woń truskawek czy buteleczka z wizerunkami bajkowych postaci to urzeczywistnienie dziecięcych marzeń.

 

Dobrym pomysłem jest wyrysowanie obrazków z kolejno wykonywanymi czynnościami (wizyta w toalecie, spuszczenie wody, mycie rąk mydłem, wytarcie dłoni itp.). Przy okazji zyskujemy czas spędzany razem z dzieckiem. Rysunki można powiesić na ścianie łazienki, tablicy korkowej itd.

 

Dla dziecka brud, a tym bardziej bakterie są czymś abstrakcyjnym. Aby uświadomić mu, że rzeczywiście istnieją, przeprowadźmy prosty eksperyment. Weźmy biały ręcznik papierowy albo serwetkę, zamoczmy i przetrzyjmy nimi podłogę, poręcz schodów, próg, drzwi i co tylko nam przyjdzie jeszcze do głowy i pokażmy maluchowi, jak bardzo zmienił się ich kolor. Zamiast bieli pojawił się brzydki szary, a nawet czarny. Wytłumaczmy, że to samo dzieje się z dłońmi podczas dotykania przedmiotów codziennego użytku.

 

Bardzo ciekawy jest "pokaz" z kremem czy wazeliną. Po nasmarowaniu dłoni grubszą warstwą kosmetyku posypujemy je utłuczonym pieprzem czy innymi nierozpuszczalnymi drobinkami, które przykleją się do tłustej powierzchni. Prosimy dziecko, by spróbowało zmyć miksturę zimną wodą (bez mydła, bo tak właśnie często postępują nasze brzdące). Niestety, jak łatwo się domyślić, próba kończy się niepowodzeniem. W drugim podejściu zachęcamy, aby dziecko skorzystało z mydła, nadal jednak odkręcamy zimną wodę. W tym przypadku sytuacja także właściwie się nie zmienia. Trzecia próba zezwala na odkręcenie kurka ciepłej wody i na użycie mydła. I, niespodzianka (dla malucha oczywiście), wazelina i pieprz wreszcie znikają. Teraz przychodzi czas na wytłumaczenie, że jeśli nie myje się rąk mydłem i gorącą wodą, bakterie nie znikają, podobnie jak krem i drobinki przyprawy.

 

Z przeznaczeniem przedmiotów, które można znaleźć w łazience, łatwo się zapoznać w zabawie z magicznym workiem. Rodzice wrzucają do niego grzebienie, szczotki, mydełka, pasty do zębów itd., a potem każdy losuje swojego fanta i opisuje, do czego służy. W podobny sposób można utrwalać z dzieckiem zdobyte wcześniej informacje.

 

Mycie rąk staje się łatwiejsze, gdy kojarzy się z czymś przyjemnym: chwilami spędzonymi z mamą czy tatą albo pomocą starszego rodzeństwa.

 

A teraz do łazienki marsz...

© Urwis.pl
autor: Anna Błońska

 

Bibliografia: 

1. Beata Ciepłowska-Kowalczyk, Jak uczyć samoobsługi, http://kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54932,1323744.html;

2. B. Bańkowska, Żyj zdrowo i bezpiecznie, http://www.profesor.pl;

3. http://www.reuters.com, Soap and water as good as sanitizers to clean hands;

4. Katarzyna Pinkosz, Choroby brudnych rąk, http://www.polki.pl;

5. Joan E. LeFebvre, Handwashing, http://www.uwex.edu
6. http://www.reuters.com, Human skin populated by veritable zoo of bacteria



Opublikowano : 2007-03-28 (6619 odsłon)
Komentarze :

Wasze opinie + DODAJ swoją opinię

Nie ma jeszcze opinii.


Wydawca portalu Urwis.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.




  Dzieci i Niemowlęta - Urwis.pl   Linkuj do nas.
Jeżeli uważasz że warto nas wspierać
 wklej poniższy kod na swojej stronie www :

  

Wyszukiwanie


Sklep Urwis.pl poleca

Bazy Teleadresowe

Pomóż




Wszelkie prawa zastrzeżone
Zabawki, porady - Copyright © 2007 Urwis.pl