Maluchy lubią naśladować dorosłych i warto to wykorzystać. Można im pomóc w przygotowaniu grządek i podpowiedzieć, jakie gatunki warto posiać albo zasadzić. Większość dzieci z dumą patrzy, jak niepozorne nasionko, np. kukurydzy czy fasoli, staje się wybujałą rośliną, zaczyna kwitnąć i wreszcie owocować. Brzdące poradzą sobie na pewno z podlewaniem i pieleniem oraz, po doświadczeniach z piaskownicy, z małą łopatką czy grabiami. Czasami jako narzędzie ogrodnicze lepiej sprawdza się łyżka.
Zakładając ogródek, należy wybrać odpowiednie miejsce albo dostosować kupowane rośliny do nasłonecznienia i typu gleby w dostępnej lokalizacji. Skrzynki na balkonie lub tarasie można przestawiać w pogoni za słońcem, trzeba jednak pamiętać, że część roślin nie lubi przemieszczania.
Przygotowując grunt pod ogródek, musimy go skopać, a także usunąć chwasty, korzenie i kamienie. Gdy gleba jest zbyt wyjałowiona, nie wystarczy samo nawiezienie, trzeba nanieść warstwę żyznej gleby. Przed wysianiem czy posadzeniem zakupionych roślin nie wolno zapomnieć o poluzowaniu wierzchniej warstwy ziemi łopatą czy grabiami. Jak twierdzą fachowcy, to doskonały moment na nawiezienie czy rozsypanie kompostu lub obornika.
Wysiewanie to nic trudnego, zresztą producenci podają niezbędne informacje na opakowaniu. Po zakończeniu operacji obficie podlewamy grządki, donice i skrzynki.
Wychowywanie małego ogrodnika
Dla dziecka wszystko jest większe niż dla dorosłego, dlatego jego ogródek powinien być mniejszy. Nie narzucaj mu, co ma uprawiać. Niech samo wybierze (najlepiej z twojej listy podpowiedzi, na którą trafią pewniaki, czyli gatunki łatwe w uprawie, a zarazem dość efektowne).
Podobnie jak podczas wspólnego gotowania, pamiętaj, że maluchy nie są tak sprawne manualnie jak starsze dzieci. Wybacz im więc krzywe rządki podczas sadzenia czy siania i zaakceptuj hodowlę ostów, jeśli dzieci zachwycą się ich wyglądem lub zapachem. Celem nie jest zegarmistrzowska precyzja, ale przyjemność.
Nie zmuszaj dziecka do pielenia, gdy woli podziwiać biedronki, urządzać wyścigi ślimaków albo robić babki z ziemi. Podążaj za jego zainteresowaniami.
Do ogródka albo na balkon warto zaglądać codziennie. Nie tylko po to, by podlać rośliny lub wyrwać nowe chwasty, ale też dlatego, aby nie przegapić ważnych momentów: rozwinięcia się pierwszych kwiatów, kotków na wierzbie, widoku uwijających się jak w ukropie pszczół, pięknoskrzydłych motyli czy okazji do popróbowania własnych poziomek. To nie tylko duma ogrodnika, ale także okazja do nauki: czym są gąsienice, że istnieją owady pożyteczne i szkodniki i że przerywanie rządków roślin daje innym więcej miejsca na wzrost.
Naucz dziecko: a) jak rozpoznać dojrzałe owoce i warzywa, b) jak prawidłowo je zrywać (np. że nie wolno upuszczać jabłek, bo się poobijają i trzeba obrywać je z ogonkiem, bo inaczej zaczną się psuć właśnie od tego miejsca) i c) jak je przechowywać.
Zadbaj, aby dziecko uczestniczyło w całym procesie przemian: od nasienia do plonów lądujących ostatecznie na stole.
Nie oczekuj, że dziecko w 100% skończy swoje prace. Na pewno sporo zostanie dla ciebie. Czas, jaki może spędzić np. na pieleniu, zależy od tego, na jak długo potrafi się skoncentrować na jednym zadaniu. Jeśli trochę oszukasz i przedstawisz efekt jako pracę przede wszystkim dziecka, nie stanie się nic złego.
Gdy w ogródku pojawią się goście, oprowadźcie ich razem po poletku malucha, a to na pewno podsyci jego zapał.
Pamiętaj, żeby nie dawać dziecku plastikowych narzędzi ogrodniczych. Niestety, łatwo się łamią. Można się nimi skaleczyć i ogólnie nie na wiele się przydają.
Uwaga: niektóre rośliny są trujące i maluchy nie powinny mieć z nimi styczności. Nie mogą też używać środków ochrony roślin i nawozów, ponieważ są to substancje toksyczne. Posługując się nimi, dorośli również powinni odpowiednio się zabezpieczyć, władając rękawice i maski.
Ogrodnictwo w różnych wydaniach, czyli pomysły na ciekawe zajęcia
Wiosna to doskonała pora na wysianie rzeżuchy i żyta. Wprowadzają trochę zieleni do smutnych jeszcze po zimie mieszkań, a ta pierwsza świetnie sprawdza się jako dodatek do sałatek lub ozdoba kanapki. Wysiewamy je do ziemi albo rozsypujemy na namoczonej wacie. Jeśli ktoś chce uzyskać konkretny kształt uprawy, np. serduszko czy półksiężyc, może wykorzystać foremki do ciastek albo wyciąć z grubego kartonu własny szablon. Nasiona wsypujemy tylko do ich wnętrza i zdejmujemy jakiś czas po wykiełkowaniu. Nie wolno zapominać o podlewaniu!
Mały ogrodnik będzie dumny z własnoręcznie wyhodowanego szczypiorku (woreczki z dymką kupimy w każdym sklepie ogrodniczym) albo natki pietruszki.
Miłośnikom cytrusów polecamy wydłubanie pestek z pomarańczy, mandarynek i cytryn i założenie miniplantacji. W sklepach z wyposażeniem wnętrz można kupić specjalne skrzynki z przykrywami (szklarnie dla kaktusomaniaków itp.).
W domu udaje się też uprawa roślin egzotycznych. Z mango lub awokado wyjmujemy pestkę, którą należy dokładnie oczyścić. Pestkę awokado na 2 doby zanurzamy w ciepłej wodzie (szklankę czy słoik warto postawić blisko kuchenki albo bezpośrednio na kaloryferze). Potem łatwo jest wyjąć ze środka nasienie. Następny krok to zdjęcie z niego cienkiej brązowej skórki. Teraz pozostaje tylko wbicie 3 cienkich patyczków albo wykałaczek i włożenie nasienia tępym końcem do dołu do naczynia wypełnionego wodą (przez cały czas musi być w 1/3 zanurzone). Dopóki nie pojawi się pierwszy pęd, hodowlę trzymamy w ciemnym miejscu. Roślinę przesadzamy do ziemi, gdy korzenie wypełnią słoik. Wymoczoną pestkę z mango wbijamy ostrym końcem do ziemi, zanurzamy do połowy. Cały czas należy pamiętać o utrzymywaniu odpowiedniej wilgoci podłoża.
W ogródku na świeżym powietrzu warto stworzyć dziecku zielony domek. Do tego celu wybieramy szybko rosnące i wysokie gatunki roślin, np. fasole albo słoneczniki. Wysiewamy je na planie prostokąta albo kwadratu. Czubki da się związać, tworząc w ten sposób swego rodzaju sufit.
Podobnie skonstruujemy arkady. Wystarczy zamocować w ziemi metalową czy drewnianą ramę i wpleść w nią gałązki giętkich roślin, np. wierzby i róży, albo posadzić obok jakieś pnącza.
Ciekawym pomysłem jest uświadomienie dziecku, jak funkcjonują rośliny jako żywe organizmy. Aby to zrobić, ścinamy kwiaty o białych albo innych jasnych płatkach. Następnie wkładamy je do naczynia z zabarwioną wodą. Kiedy postoją w nim przez jakiś czas, ich płatki nabierają takiego samego odcienia. To dobra okazja, żeby wytłumaczyć, że kwiaty i nie tylko one potrzebują do życia wody, którą w normalnych warunkach pobierają korzeniami z ziemi i transportują łodygą do góry.
Jeśli zdecydujemy się na uprawę fasoli, warto wybrać tzw. jaśka. Szybko kiełkuje, dlatego mały ogrodnik nie zdąży się zniecierpliwić. Najlepsze są przezroczyste pojemniki, np. plastikowe kubki, przez których ścianki doskonale widać korzenie. Czujny obserwator z łatwością prześledzi wzrost różnych części rośliny w dół i ku górze.
Osoby dysponujące większą połacią gruntu mogą uprawiać tykwy. Po zerwaniu wykonuje się z nich domki dla ptaków, doniczki i ozdoby.
Poczytaj trochę na ten temat i pokaż maluchowi, że pospolite chwasty mają właściwości lecznicze i nadają się do jedzenia. Liść babki zmniejszy opuchliznę, a młode liście pokrzywy wzbogacą smak wiosennej surówki. Choć nie wszyscy o tym wiedzą, zastosowanie w kuchni znajdują nie tylko owoce, ale także kwiaty. Gdy do ciasta na racuchy wrzucimy trochę kwiatów cukini, nasturcji albo kwiatostan akcji, otrzymamy naprawdę doskonałe dania. W dodatku jedno z poręcznym ogonkiem... Marynując nasiona nasturcji, uzyskamy polską wersję kaparów.
Z roślin da się tworzyć wzory. Dotyczy to nie tylko kolorowych kwiatów, ale także warzyw, których liście bywają naprawdę ozdobne. Żywą pizzę uzyskamy, sadząc rośliny na bazie koła i odpowiednio przeplatając gatunki (każda grupka to jakby jeden z dodatków ułożonych na cieście).
Warto wziąć pod uwagę, że to, co jest dla dorosłych, delikatnie mówiąc, uciążliwe, dzieciom może sprawiać przyjemność. Do takich czynności należy m.in. grabienie.
Ogródek ładnie wygląda po ozdobieniu figurkami, np. ceramicznymi ślimakami albo grzybkami, czy też wiklinowymi konstrukcjami. Dzieci lubią także zrobić coś same. Ścięte gałęzie z liśćmi można wykorzystać jako pokrycie karmnika dla ptaków, a ususzone kwiaty jako element zimowego bukietu.
Rośliny polecane do ogródków dziecięcych:
a) słoneczniki,
b) sałata,
c) rzodkiewka,
d) biały groszek,
e) pomidorki koktajlowe,
f) nasturcja,
g) marchew,
h) dynia,
i) zioła (nadają się też do całorocznej uprawy domowej w doniczkach; warunkiem jest regularne przycinanie).
© Urwis.pl
autor: Anna Błońska
Bibliografia:
1. Gardening with children, http://eartheasy.com/;
2. Gabriele i Peter Colditz, Owoce egzotyczne, Oficyna Wydawnicza Multico, Warszawa 1995;
3. Judy Sedbrook, Children in the garden, http://www.coopext.colostate.edu/