"Inteligentne dzieci nie są mądrzejsze, ponieważ mają po prostu mniej lub więcej istoty szarej w jakimś wieku. Jest raczej tak, że iloraz inteligencji wiąże się z dynamiką dojrzewania kory mózgowej" - uważa dr Judith Rapoport z Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego (NIMH).
Rapoport i jej zespół z NIMH oraz McGill University śledzili rozwój 307 dzieci w różnym wieku. Od czasu do czasu badano ich mózg za pomocą MRI (magnetycznego rezonansu jądrowego). Następnie porównywano uzyskane wskaźniki, m.in. wielkość mózgu, z ilorazem inteligencji, mierzonym przy użyciu standardowych testów. Wbrew obiegowym opiniom, najmądrzejsze maluchy nie zawsze miały największe mózgi.
Zaobserwowano jednak jedną znaczącą różnicę w przebiegu rozwoju mózgu. U dzieci z przeciętnym ilorazem inteligencji kora ulegała pogrubieniu ok. 8. roku życia, a u wybitnych dopiero u progu pokwitania. U wszystkich w okresie dojrzewania kora zmniejszała swoją objętość, być może dlatego, że mózg stawał się bardziej wydajny.
Obraz dojrzewania mózgu komplikuje się jeszcze bardziej, gdy weźmie się pod uwagę, że dzieci inteligentne (wybijające się ponad przeciętną, ale nie najinteligentniejsze) rozwijają się jak ich mniej inteligentni rówieśnicy. Natomiast kora mózgowa geniuszy kurczy się w okresie dojrzewania mocniej niż u innych, w pewnych przypadkach jest jej mniej niż u środkowej z wyróżnionych grup.
Pomimo że geny wydają się tu odgrywać ważną rolę, badacze podkreślają z naciskiem, iż nie wolno pomijać wpływów środowiskowych. W badaniach na szczurach wykazano, że pogrubienie kory zależy od bogactwa doświadczeń.
Konieczne są dalsze badania, by stwierdzić, jakie geny odpowiadają za zmiany objętości kory i co "popycha" dziecko na określoną ścieżkę rozwoju.
© Urwis.pl
autor: Anna Błońska