Zdaniem Weissa ludzie mogą czuć się samotni, nawet wtedy, gdy są w związkach małżeńskich, sporo kontaktują się z innymi. Jego zdaniem samotność można określić, jako dystres spowodowany separacją z obiektem, przy czym definicja ta mówi bardziej o przyczynach samotności.
Badania nad samotnością prowadził w 1969 J. Bolbwy wraz ze współpracownikami. Sformułował on teorię przywiązania, którą oparł na rozwoju pierwotnych związków emocjonalno- społecznych. Jego zdaniem skłonność do tworzenia silnych, emocjonalnych indywidualnych więzi jest podstawowym składnikiem ludzkiej natury, obecnym już w początkach życia.[1] Więzi emocjonalne kształtują się poprzez wzajemne relacje między dzieckiem a dorosłym. Szczególnie wzmocnione są więzi, kiedy maluszek przeżywa jakieś trudności, np. jest chory, zmęczony itp.
Pierwotne więzi między opiekunem, a dzieckiem są podstawą do rozwoju zachowań interpersonalnych. To właśnie w oparciu o doświadczenia z dzieciństwa ludzie nawiązują kontakty z innymi. Tworzą się w ten sposób znajomości, które mogą trwać nawet przez całe życie.
Bolwlby uważa, że pierwotne więzi, które łączą rodziców z dzieckiem mogą być dwojakie. Nazwał je secure base i insecure base. Innymi słowy, model przywiązania może się opierać na poczuciu bezpieczeństwa, albo wprost przeciwnie. Modele przywiązania ukształtowane w dzieciństwie są podstawą późniejszych relacji z innymi ludźmi.
Jeżeli pierwotnie ukształtowane więzi między dorosłym a dzieckiem są dobre to w razie jakichkolwiek sytuacji stresowych, które zdarzają się w życiu człowiek sięga po pierwotne wzorce więzi. Dąży do tego, żeby znaleźć obiekt przywiązania. Niestety często obiekt przywiązania nie jest dostępny. W konsekwencji człowiek musi sam radzić sobie z napięciem, niepokojem. Bolwbly uważa, że taki człowiek jest przekonany o tym, że został porzucony. W ujęciu Weissa samotność emocjonalna prowadzi do poczucie osamotnienia.
Weiss wyróżnił dwa typy samotności: osamotnienie, i samotność społeczna. Osamotnienie powstaje na skutek nieumiejętności poradzenia sobie z zagrożeniem. Samotność społeczna polega na tym, że jakość oraz liczba kontaktów społecznych nie zadawala jednostki. W odróżnieniu od osamotnienia, samotność społeczna nie prowadzi w konsekwencji do poczucia zagrożenia. Ponadto stwierdzono, że na samotność społeczną nie wpływa liczba utrzymywanych kontaktów.
W sytuacji osamotnienia człowiek jest sfrustrowany. Odczuwa potrzebę bliskości z inną osobą. Czuje się opuszczony. W sytuacji samotności społecznej dominujące jest uczucie bezcelowości, izolacji, odsunięcia. Samotność społeczna prowadzi do powstania lęku i depresji.
D. Russem, C. E. Cytron , J. Rose i k. Yurko przeprowadzili badania na temat samotności emocjonalnej i społecznej. Stwierdzono, że młodzież jest częściej osamotniona z powodu samotności społecznej, a nie emocjonalnej. Samotność społeczna jest niezależna od sytuacji, w jakiej znajduje się jednostka.
Według Cutrona samotność emocjonalna ma charakter chroniczny, natomiast samotność społeczna występuje sporadycznie, przejściowo i jest związana ze zmianami w życiu. Ponadto może się pojawiać w każdym wieku.
Samotność w przypadku dzieci może mieć negatywny wpływ na ich rozwój. Bowlby i Weiss są zgodni, że najbardziej narażone na samotność emocjonalną są dzieci, które nie zdołały wytworzyć dla siebie wewnętrznego modelu bezpieczeństwa. Model ten tworzy się w pierwszych latach życia, w oparciu o relacje łączące dorosłego i dziecko. Takie osoby nie są w stanie poradzić sobie w sytuacjach zagrożenia, stresu, separacji.
W 1978 przeprowadzono eksperyment, badano w nim różne style zachowań przywiązaniowych. Większą część badanej grupy, bo około 60%, stanowiły dzieci przywiązane do opiekuna, których poczucie bezpieczeństwa nie było zagrożone. Osoby w tej grupie protestowały przeciwko czasowej separacji ze swoim opiekunem. Cieszyły się, kiedy ich opiekun wracał. Szukały z nim bliskości.
Około 10% badanych to dzieci, które nie czuły się bezpiecznie przywiązane do opiekuna. Każda nowa sytuacja stwarzała zagrożenie. Dzieci chciały cały czas być w bezpośrednim kontakcie ze swoim opiekunem. Czuły lęk przed nieznanymi osobami, niechętnie poznawały swoje otoczenie. W sytuacji rozłąki bały się, ale po powrocie opiekuna dalej nie czuły się bezpiecznie. Zupełnie inaczej było w pierwszej grupie. Tam dzieci uspokajały się natychmiast tuż po powrocie swojego opiekuna.
Trzecią grupę badanych dzieci, co stanowi ok. 25% badanych, tworzą osoby lękowo- unikające. Charakteryzują się tym, że ich relacje z opiekunem są na niskim poziomie. Rozstanie nie ma dla nich dużego znaczenia. Zachowują się podobnie, niezależnie od tego, gdzie jest ich opiekun, a kiedy powraca nie odczuwają żadnej ulgi, zadowolenia. W sytuacjach nieznanych dzieci te nie uciekają się do opiekuna, jako oazy bezpieczeństwa.
Niemowlęta lękowo- unikające uważane są przez niektórych za dzieci łatwe do wychowania. Na czas eksperymentu zostały one czasowo odseparowane od opiekunów. W tym czasie w ich zachowaniu nie pojawiło się wiele istotnych zmian. W dalszym ciągu zachowywały się normalnie. W relacji z opiekunem cechowały się ignorancją, odwracały głowę i zajmowały się sobą.
Starsze dzieci lękowo- unikające w czasie eksperymentu wyrywały się opiekunom, uciekały. Zabawy dobierały sobie tak, by opiekun uczestniczył w nich w minimalnym stopniu lub w ogóle.
Styl przywiązania do opiekuna kształtuje się pierwszy raz u dzieci od 12-18 miesiąca życia. Styl utrwala się do wieku przedszkolnego i utrzymuje przez około 6 pierwszych lat życia. Według badań przeprowadzonych przez Watersa w 1978, najbardziej stabilne przywiązanie cechuje dzieci pochodzące ze średniej klasy społecznej.
Na niekorzystny rozwój stylu przywiązania wpływa wiele czynników. Jednym z nich są zaburzenia psychoruchowe. Dotyczy to m.in. wcześniaków, dzieci nadwrażliwych, chorowitych itp. Innym, czynnikiem mogą być złe relacje z opiekunem, który nie potrafi właściwie odczytać intencji dziecka. Kolejnym czynnikiem mogą być dzieci tzw. wysokiego ryzyka, np. urodzone przez młode, niedojrzałe emocjonalnie mamy.
Czynniki psychofizyczne po stronie dziecka, złe zachowanie opiekunów oraz czynniki środowiskowe, różne zdarzenia życiowe mają wpływ na stabilność lub też zmianę stylu przywiązania. W konsekwencji te różne czynniki wpływają na zmniejszenie lub zwiększenie zagrożenia samotnością emocjonalną.
Niezależnie, co jest przyczyna samotności u dzieci trzeba pamiętać, że potrzebują one szczególnej troski, wrażliwości, zrozumienia. Dziecko nie powinno czuć się osamotnione w okresie intensywnego rozwoju psychicznego.
© Urwis.pl
autor: Magdalena Waloszek
Bibliografia:
1. red. D. Kornas- Biela, Oblicza dzieciństwa, Lublin 2001
2. M. Chodkowska, Człowiek niepełnosprawny, Lublin 1994
3. J. Rembowski, Samotnośc, Gdańska 1992