Najczęściej agresorem w rodzinie jest ojciec, który w różny sposób poniża dziecko, karci je, sprawia ból i cierpienie. Matka obecna przy wyraźnych nadużyciach ojca jest bezradna. Wynika to ze strachu. Boi się zareagować. Wie, że to i tak jest bez znaczenia, bo agresor nie zmieni swoich złych nawyków. Często też życie w ciągłym stresie powoduje, że kobieta nie ma już siły, by przeciwstawić się partnerowi i podjąć stosowne kroki. W ten sposób powstaje sytuacja błędnego koła. Matka jest coraz bardziej załamana, pogrążana w depresji, a jej partner czuje się bezkarny.
Przemoc seksualna jest definiowana jako zachowanie zmierzające do zaspokojenia potrzeby seksualnej przez osobę dorosłą. W przemocy uczestniczy sprawca i ofiara. Sprawca wymusza na swoim dziecku uległość, świadomie robiąc mu krzywdę. Ofiara natomiast boi się sprawcy. Jest on dla niej prześladowcą
Przemoc to według teoretyków prawa karnego, użycie siły w celu zlikwidowania oporu ofiary. Poprzez przemoc sprawca może oddziaływać nie tylko na ciało ofiary, ale również na jej psychikę. W konsekwencji ofiara ulega agresorowi.
Według definicji wykorzystywane seksualnie dziecko, to każda jednostka (która jest w wieku określanego prawem jako ochronny), na której osoba dojrzała seksualnie dopuszcza się zaangażowania dziecka w jakąkolwiek aktywność natury seksualnej, której intencją jest seksualne zaspokojenie osoby dorosłej[1].
Z kolei nadużycie seksualne jest rozumiane jako zjawisko, naruszjące naturalny rozwój dziecka na skutek wkroczenia w intymną sferę dziecka. Nadużycie seksualne to połączenie przemocy i wykorzystywania seksualnego.
Prawo karne nazywa przemoc seksualną przestępstwem. Ofiary są w różnym wieku zarówno płci męskiej jak i żeńskiej. Stan psychiczny sprawców przemocy jest zróżnicowany. Według kodeksu karnego z dnia 6. czerwca 1997 dopuszczenie się obcowania płciowego z krewnymi w linii prostej jest karalne.
Definicja kazirodztwa z punktu widzenia prawa i psychologii różni się między sobą. Prawo określa kazirodztwo, jako stosunek seksualny pomiędzy krewnymi. W ujęciu psychologicznym kazirodztwo dotyczy wszelkich zachowań, które maja na celu pobudzenie napastnika. W takim ujęciu nie trzeba używać siły fizycznej. Za kazirodztwo od strony psychologicznej uważa się np. obnażanie, masturbację na oczach dziecka.
K. S. Steinmetz zauważył zależność między społeczna izolacją a przemocą seksualną. Do aktów przemocy dochodzi częściej w rodzinach, które żyją w izolacji społecznej. Rzadko utrzymują kontakty z pozostałą częścią rodziny, pozbawieni są przyjaciół. Jeżeli nadużycia popełniane w domu wychodzą na jaw, jest to zazwyczaj dzieło przypadku.
Z założenia rodzina powinna zapewnić spokój i poczucie bezpieczeństwa. Próbowano, więc ustalić, dlaczego czasami w rodzinie dochodzi do różnego typu nadużyć. Członkowie takiej patologicznej rodziny żyją w ciągłym strachu. Dom nie stanowi dla nich oazy przed niebezpieczeństwami świata. Gelles w 1983 przeprowadził badanie. Stwierdził, że sprawca przemocy żyjąc w ciągłym stresie wyładowuje się na rodzinie. Zdaje sobie sprawę, że w ten sposób trudno jest coś udowodnić. Łatwiej jest uniknąć kary za swoje złe czyny. Zachowanie to określane jest mianem teorii zmiany/ kontroli społecznej.
Rodziny kazirodcze określane są jako grupa rodzin które są krzywdzące, gdyż wobec własnych dzieci używają przemocy seksualnej. Każdy członek rodziny wie, że to co dzieje się w domu powinno zostać tylko i wyłącznie między nimi. W takiej rodzinie panuje sztywny układ ról oraz patriarchalna struktura. Ojciec zazwyczaj kieruje wszystkimi. Jest mu podporządkowana partnerka, która jest pozbawiona jakichkolwiek praw.
Są też rodziny kazirodcze o innej strukturze. Tutaj sprawca nie jest despotą, a wręcz przeciwnie, jest słaby emocjonalnie. Bywa zależny od swojej żony i czuje się przez nią zdominowany. To powoduje, że wyładowuje się na swoich dzieciach.
W rodzinach kazirodczych panują określone zasady. Jej członkowie dążą do obrony wewnętrznych relacji rodzinnych. Według Furnissa w takich układach występują dwa rodzaje patologii. Pierwsza polega na tym, żeby unikać otwartego konfliktu, a druga patologia to tzw. regulacja konfliktowa.
Przy unikaniu konfliktu otwartego członkowie rodziny robią wszystko, żeby struktura rodziny była utrzymana w jednej całości. Pomiędzy członkami rodziny istnieją niebezpieczne układy. Groźby, zastraszanie, napięcie z czasem stają się normą. Wszyscy gotowi są na poświęcenie. Dzieci z czasem zaczynają się godzić na zaspokajanie potrzeb seksualnych agresorów. Tym samym zmniejsza się zdenerwowanie sprawcy. Ofiara w takim układzie jest w centrum całej rodziny, gdyby nie jej uległość rodzina w takiej formie przestałaby istnieć.
Do drugiego typu rodzin kazirodczych należą ci, którzy są zdezorganizowani, cały czas się kłócą. W ich domu jest otwarty konflikt. Czyny kazirodcze są jawne dla członków rodziny. Nikt, jednak nie chce, żeby ktoś z zewnątrz dowiedział się o tym.
Dziecko, które wychowuje się w normalnej zdrowej rodzinie ma zapewnione poczucie bezpieczeństwa. W chwilach zagrożenia udaje się po pomoc do rodziców. Zupełnie inaczej jest w rodzinach zagrożonych przemocą. Tam dzieci żyją w ciągłym strachu. Izolują się od innych. Świat pełen strachu, niepokoju lęku staje się czymś zupełnie normalnym. Dzieci żyjące w takich warunkach starają się w jakiś sposób obronić. Jedną ze skutecznych metod jest tworzenie wyidealizowanego wizerunku jednego lub obydwu rodziców. Dziecko tworzy w ten sposób dwa obrazy matki czy ojca. Jeden jest nierzeczywisty, wykreowany przez dziecko. Drugi jest prawdziwy. Te obrazy stale się na siebie nakładają. Są niezgodne ze sobą.
Dzieci z rodzin w których panuje przemoc starają się nie myśleć o przykrych scenach w domu. Chcą wyprzeć z pamięci wydarzenia, które były dla nich bardzo nieprzyjemne. Nie darzą zaufaniem najbliższych osób. Nic więc dziwnego, że potem nie ufają nikomu innemu. Nie mają żadnych przyjaciół, stronią od ludzi.
Członkowie rodzin patologicznych najczęściej starają się pozbyć sfery uczuciowej. Nie chcą niczego czuć. Smutne obrazy rozgrywające się w ich domu stale się powtarzają. Stopniowo dzieci przestają całkowicie odczuwać. Z czasem ofiara staje się zimna emicjonalnie.
Dzieci, które doświadczyły przemocy w rodzinie zwykle nie potrafią ułożyć sobie własnego życia. Trudno im się usamodzielnić. Często popadają w różnego typu depresje, nerwice, lęki. Trudno im znaleźć życiowego partnera, a jeżeli to im się uda, to zwykle dobierają sobie kogoś, kto przypomina im sprawcę. Czynią to podświadomie. Nauczyły się już odpowiednich wzorców w swojej rodzinie. Wiedzą, jak trzeba się zachowywać w nienormalnej rzeczywistości. Boją się zmian, dlatego wolą żyć w rzeczywistości przykrej choć znanej, niż uczyć się nowych zachowań, nawet jeżeli byłyby one dobre i rozwijające.
Osoby, które w dzieciństwie były wykorzystywane powinny, jak najszybciej udać się po fachową pomoc. Tylko w ten sposób będą w stanie naprawić swoje życie i nie kontynuować dalej złych wzorców rodzinnych. Tylko tak uda im się przerwać ten błędny krąg przemocy. Bez odpowiedniego wsparcia prawdopodobnie ich wybory będą zmierzać do odtworzenia sytuacji, która panowała w ich rodzinnym domu. Na patologię narażą więc swoje dzieci. Bez wsparcia psychologicznego ta patologiczna sztafeta pokoleń nie będzie miała końca.
© Urwis.pl
autor: Magdalena Waloszek
Bibliografia:
1.red. D. Kornas- Biela, Oblicza dzieciństwa, Lublin 2001
2.J. Brągiel, Zrozumieć dziecko skrzywdzone, Opole 1998
3.S. Forward, Toksyczni rodzice, Warszawa 1992
4.T. Kukułowicz, Rodzina wychowuje, Stalowa Wola 1998