Okres dojrzewania jest bardzo trudny do przejścia zarówno dla rodziców, jak i ich dorastających dzieci. W tym czasie młodzi ludzie buntują się. Chcą sami stworzyć system wartości, kwestionując tym samym stanowisko reprezentowane przez ich rodziców. Charakterystyczną cechą dla tych ludzi jest tzw. huśtawka emocjonalna. Młodzież często jest sfrustrowana, a problemy, które się pojawiają, wydają się trudne, a wręcz niemożliwe do rozwiązania. Nic więc dziwnego, że w takich chwilach młodzi ludzie pragną poczuć bliskość, czułość.
Grupa rówieśnicza jest dla młodego człowieka czymś bardzo ważnym. Tam czuje się zrozumiany. Bardzo często to właśnie przez presję ze strony grupy młodzież decyduje się na podjęcia współżycia.
Z badań (np. Gohel, Diamond, Chambers 1997) wynika, że nieletni ojcowie wyróżniają się pewnymi cechami. Spora grupa pochodzi z niepełnej rodziny. Nie mogą więc czerpać doświadczeń z męskich wzorców. Ponadto matki, chcąc zapewnić rodzinie utrzymanie, bardzo dużo czasu spędzają poza domem.
Wielu młodych ojców żyje w rodzinie o niskim statusie społecznym, z niewielkimi dochodami. Młodzież nie może zaimponować rówieśnikom, chwaląc się rzeczami materialnymi. Chętnie jednak opowiada o swoich przeżyciach erotycznych. Ponadto nastolatki wywodzące się z takich domów nie potrafią w sposób twórczy spędzać wolnego czasu. Współżycie seksualne w sposób prosty dostarcza wielu bodźców i sprawia, że codzienność nie jest już taka nudna. Bywa, że takie myślenie jest wzmacniane przez rodziców, którzy powtarzają, że współżycie czyni z chłopców dojrzałych mężczyzn.
Wielu młodych chłopców staje się ojcami, gdyż ma bardzo niskie poczucie własnej wartości. Niektórzy są poniżani przez opiekunów, co sprawia, że fakt poczęcia dziecka jest postrzegany jako sprawiedliwa kara za ich złe zachowanie. Tymczasem młodzież o niskim poczuciu własnej wartości nierzadko poszukuje kogoś, kto obdarzyłby ją miłością. Nastolatki i nastolatkowie chcą czuć się potrzebni i kochani, co nie zawsze jest możliwe w domu. Spora część młodych ojców pochodzi z rodzin, w których nadużywa się alkoholu. Takim nastolatkom trudno jest się odnaleźć w złowrogiej rzeczywistości. Sposobem na to, aby przynajmniej na chwilę uciec przed rodzinnymi problemami, jest seks.
Człowiek, który z dnia na dzień staje się ojcem, nie potrafi poradzić sobie z zaistniałą sytuacją. Próbuje sobie wmówić, że to problem dziewczyny, pomniejszając tym samym swoją rolę. Chciałby cofnąć czas, choć wie, że to niemożliwe. Niektórzy nakłaniają swoje partnerki do tego, aby dokonały aborcji.
Według badań przeprowadzonych w Filadelfii w 1998 r., niepokoje młodych tatusiów można podzielić na cztery kategorie[1]:
- edukacyjno-zawodowe;
- zdrowotne (strach o partnerkę i dziecko);
- relacyjne (obawa przed przyszłymi kontaktami z dzieckiem i partnerką);
- rodzicielskie (strach przed tym, że nie podołają nowym obowiązkom).
Bardzo trudne jest przeżycie ciąży swojej partnerki. Dziecko, które rozwija się w jej brzuchu, jest zjawiskiem bardzo abstrakcyjnym. Chłopcy nie zdają sobie sprawy z tego, co może czuć i przeżywać matka dziecka. Ponadto jej zachowanie jest niezrozumiałe dla młodych ojców. Kobieta często narzeka, zrzędzi, jest rozdrażniona i kłótliwa. Taka postawa powoduje, że chłopcy chcą opuścić matkę swojego dziecka. Bardzo często ojcowie nie otrzymują odpowiedniego wsparcia ze strony bliskich, przez co czują się jeszcze bardziej zagubieni.
Większość nieletnich ojców czuje dumę, kiedy na świecie pojawia się ich dziecko. Niestety, zaraz za dumą idą inne, już mniej przyjemne, uczucia. Młodzi ludzie czują się zagubieni i bezradni. Nie mają środków do tego, by utrzymać dziecko. Korzystają więc z dorywczej pracy i pomocy rodziców. Są uzależnieni od dorosłych, z czym wcześniej walczyli. Dodatkową przyczyną frustracji jest fakt, że ich rówieśnicy korzystają z życia, bawią się na dyskotekach, podczas gdy oni na takie rozrywki nie mają czasu. Muszą być odpowiedzialni, choć bardzo się tego boją.
W tej trudnej sytuacji bardzo często pomagają rodzice. To poprzez ich wsparcie dziecko stopniowo dojrzewa do tego, by być ojcem. Bardzo ważne jest też, by w okresie ciąży przyszły tata często przebywał z partnerką. To pozwoli mu szybciej dorosnąć do ojcostwa.
Młodzi ludzie, zostając rodzicami, są w sytuacji bez wyjścia. Żadna z podjętych decyzji nie będzie dobra. Trudno bowiem wychowywać dziecko, skoro samemu się nim jest. Niełatwo jest też oddać dziecko do adopcji. Wielu rodziców nakłania swoje dzieci, by się ustatkowały, wzięły ślub. Racjonalne jest, że kiedy dwoje kochających się ludzi ma dziecko, powinni być małżeństwem. Niestety, w wielu wypadkach takie małżeństwa, zawierane na siłę, pod presją rodziny, kończą się rozwodem. Nieletnim ojcom trzeba dać czas na to, by oswoili się z nową sytuacją i podjęli stosowne kroki.
Bez odpowiedniego wsparcia małoletni ojcowie zazwyczaj nie potrafią sobie poradzić z tą mało komfortową sytuacją. Często zachowują się w sposób bardzo niemiły i odpychający w stosunku do partnerki i jej rodziców. Podświadomie liczą na to, że wzbudzą swoim zachowaniem niechęć bliskich, co z kolei będzie się wiązało z tym, że zostaną odseparowani od dziecka. Na podstawie badań (Fagot 1995) stwierdzono zależność pomiędzy przestępczością a zbyt wczesnym ojcostwem. Statystycznie młodzi ojcowie dokonują dwa razy więcej przestępstw niż ich rówieśnicy, którzy nie mają dziecka.
Młodzi ojcowie w różny sposób radzą sobie z nową rzeczywistością. Niektórzy starają się podjąć jakieś działania, aby pomóc swojej partnerce. Szukają pracy, pomagają matce w różnych rzeczach, wspólnie chodzą do lekarza. Część chłopców wspomina popełnione błędy i stara się zaplanować przyszłość. Wielu rezygnuje z prowadzonego wcześniej życia, zrywa kontakty z rówieśnikami, rezygnuje z nałogów, stara się wyciszyć i uspokoić.
Małoletni ojcowie mają bardzo ważne zadanie. Muszą wspierać swoje partnerki, które są bardzo zagubione. Jest to dla nich zupełnie nowa sytuacja, z którą nie zawsze sobie radzą. Z badań wynika, że zły kontakt młodego ojca z partnerką negatywnie wpływa na zachowanie dziewczyny. Popełnia ona sporo błędów i prowadzi ryzykowny styl życia. Bywa, że młode, niedojrzałe matki w tej trudnej sytuacji sięgają po różnego typu używki, np. papierosy, alkohol, narkotyki. Nie myślą o dziecku i o ewentualnych szkodach
Udowodniono, że dobry kontakt nieletniego ojca z partnerką wpływa na lepsze samopoczucie przyszłej mamy. Co więcej, czuje ona większe przywiązanie do swego dziecka jeszcze w okresie ciąży. Z badań przeprowadzonych w 1996 r. przez Wiemanna na grupie 125 małoletnich matek wynika, że wsparcie, jakim zostały obdarzone przez swoich partnerów (szczególnie w okresie poporodowym), wpłynęło na znacznie mniejszą liczbę depresji w porównaniu z młodymi matkami bez wsparcia ze strony ojca dziecka. W dodatku ustalono, że im trwalsze więzi emocjonalne łączą przyszłych rodziców, tym rzadziej spotykane są komplikacje w czasie ciąży i porodu (Gabbard, Wolff 1997).
Nieletnie matki często przestają kontynuować naukę. Młodociani ojcowie dodają im otuchy. To właśnie dzięki nim ich partnerki zdobywają wykształcenie, które bardzo pomaga w przyszłym życiu. Pozwala bowiem na poprawienie swej sytuacji społeczno-ekonomicznej. Dzięki wsparciu ze strony partnera kobiety zaczynają wierzyć w siebie, a nowa sytuacja nie jawi się już tylko i wyłącznie w ciemnych barwach.
Nieletni ojcowie gorzej od dojrzałych mężczyzn radzą sobie z ojcostwem. Muszą borykać się z wieloma problemami, które znacznie utrudniają im wzorowe wypełnianie obowiązków względem swojego dziecka. Duży wpływ na postawę nieletniego ojca mają relacje łączące go z rodziną dziewczyny. Jeżeli są one złe, to kontakt z dzieckiem jest dużo gorszy. W tym trudnym czasie zaskoczonych rodzicielstwem nastolatków trzeba wspierać. Da im to szansę, by z upływem czasu dojrzeli do swojej roli, ustatkowali się.
Wielu nieletnich ojców na wieść o tym, że ich dziewczyna jest w ciąży, całkowicie urywa z nią kontakty. Takie postępowanie nie jest godne naśladowania. Dziecko potrzebuje swojego ojca, nawet jeżeli nie jest on jeszcze gotowy do tego, by nim być.
Odnotowane są przypadki, że wśród nastoletnich ojców częściej występują nieprawidłowości. Młodzi ludzie nie radzą sobie z gniewem, zażywają używki. Tak jednak być nie musi. Przeciwdziałać takim zachowaniom mogą ludzie dorośli, którzy okażą wsparcie. Pozwoli to na odnalezienie się w nowej sytuacji, a z czasem dziecko nie będzie traktowane jak przeszkoda na drodze życiowej. Będzie miało też szanse na godny rozwój. Trzeba pamiętać, że chłopcy, którzy zbyt wcześnie zostali ojcami, niekoniecznie są źli i nie należy ich od razu potępiać. Trzeba dać im szanse, a tym samym zapewnić prawidłowy rozwój ich niewinnych dzieci.
© Urwis.pl
autor: Magdalena Waloszek
Bibliografia:
1. red. D. Kornas-Biela, Oblicza ojcostwa, Lublin 2000;
2. red. H. Cudak, Problemy współczesnej rodziny w Polsce, Piotrków Trybunalski 1998;
3. D. Kornas-Biela, Rodzina: źródło życia i szkoła miłości, Lublin 2000;
4. J. Mariański, Młodzież między tradycją a ponowoczesnością, Lublin 1995.