|
Menu
Artykuły (277)
|
|
|
Przy każdej okazji rodzina składa Ci znaczące życzenia. Znajomi oskarżają Cię o „przetrzymywanie" materiału genetycznego. Wszędzie dookoła widzisz dzieci, a po ulicach chodzą głównie kobiety w ciąży. Mimo nacisków otoczenia, Ty masz swoje zdanie, czujesz gotowość i przemożne pragnienie lub nie. Może się jeszcze wahasz, a może chcesz, żeby Twoje (Wasze) marzenie spełniło się jak najszybciej. Sprawdź, jak sprawy się mają w Twoim przypadku. Pamiętaj, aby nie pominąć żadnego pytania i wybierać te odpowiedzi, które najlepiej Cię charakteryzują.
|
1. Gdy zastanawiam się nad tym, jak zmieni się moje życie po narodzinach dziecka, to: a) boję się, że sobie nie poradzę,(1) b) wiem, że NASZE życie nabierze dodatkowego sensu,(3) c) widzę tyle argumentów „przeciw”, że chyba nigdy nie zdecyduję się zostać rodzicem,(0) d) uspokaja mnie myśl, że ja i mój partner zawsze się wspieramy i możemy na sobie polegać.(2)
2. Ciąża kobiety, to... a) okres przygotowania się obojga rodziców na przyjście dziecka na świat,(3) b) czas, który niekorzystnie zmienia wygląd i samopoczucie kobiety,(0) c) okres przejściowy między dobrym starym a nieznanym nowym,(1) d) stan fizjologiczny.(2)
3. Czy, Twoim zdaniem, do rodzicielstwa się dojrzewa? a) oczywiście, takiej gotowości można nigdy nie osiągnąć,(2) b) nie, to chyba kwestia posiadania lub nie odpowiedniego instynktu,(0) c) tak, ale czasem lęk opóźnia lub uniemożliwia dojrzewanie,(3) d) to kwestia odpowiedzialności, a nie dojrzałości.(1)
4. Jakie czynniki odgrywają największą rolę przy podejmowaniu decyzji o tym, że właśnie teraz nadszedł „czas na dziecko”? a) warunki ekonomiczne,(2) b) wiek,(1) c) naciski otoczenia,(0) d) psychiczna gotowość i poczucie, że wszystkiemu jakoś da się podołać.(3)
5. Po usłyszeniu wiadomości, że nie możesz mieć dzieci: a) jest Ci przykro,(2) b) zachowujesz się, jak gdyby nic się nie stało, inne dziedziny życia są dla Ciebie ważniejsze,(0) c) zastanawiasz się nad adopcją, życie bez dzieci nie ma sensu,(3) d) przelewasz swoje uczucia na dzieci z rodziny.(1)
6. Jak zapatrujesz się na próby nawiązywania kontaktu z dzieckiem przed i tuż po narodzinach? a) to nie ma większego sensu,(0) b) można próbować, ale czy takie działania naprawdę coś dają?(1) c) dobry pomysł, w ten sposób uczymy się siebie nawzajem,(2) d) myślę, że właśnie tak wspiera się rozwój dziecka i wpływa na jego przyszłe poczucie własnej wartości.(3)
7. „Ścisły podział obowiązków to przeżytek”. Czy zgadzasz się z tym stwierdzeniem? a) zasadniczo tak, choć wiadomo, że na początku dla dziecka najważniejsza jest matka,(2) b) urlop wychowawczy dla ojca to wymysł feministek,(0) c) rodzice powinni wspólnie zajmować się swoim dzieckiem,(3) d) lepiej sprawdza się układ pracujący mężczyzna i kobieta opiekująca się dzieckiem.(1)
8. Udział obojga rodziców w porodzie... a) jest czymś naturalnym,(3) b) to wyłącznie sprawa kobiety,(0) c) nie we wszystkich przypadkach jest to dobry pomysł, dla niektórych mężczyzn niemożność udzielenia pomocy partnerce jest bardzo przykrym przeżyciem,(1) d) mężczyzna powinien w pewnych okolicznościach zmusić się i zrobić to dla kobiety.(2)
9. Jakie skojarzenia przychodzą Ci do głowy na hasło „dziecko”? a) wyzwanie,(2) b) szczęście,(3) c) samorealizacja,(1) d) kłopot.(0)
10. Po narodzinach dziecka domowe zwyczaje powinny być podporządkowane jego potrzebom: a) zgadzam się z tym w 100%,(1) b) zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji,(0) c) dziecko od najmłodszych lat musi przyzwyczajać się do różnych hałasów itp., inaczej będzie zbyt delikatne,(2) d) dziecko trzeba stopniowo uczyć, że różni ludzie mają odmienne potrzeby od jego własnych.(3)
11. Co sądzisz o sięganiu po używki w czasie ciąży? a) jest niedopuszczalne,(3) b) to niepotrzebne ryzyko,(2) c) 1-2 kieliszki czerwonego wina nie zaszkodzą,(1) d) wiele kobiet tak robi i nic strasznego się nie dzieje.(0)
12. Wyobraź sobie, że zostajesz sam na sam z małym dzieckiem. Co wtedy czujesz? a) zakłopotanie — nie wiem, co mam z nim robić,(1) b) dużą przyjemność,(3) c) nie zgodzę się na coś takiego,(0) d) lekki strach, ale współpracując, na pewno sobie poradzimy...(2)
13. Czy zauważasz u siebie wzrost zainteresowania tematyką dziecięcą? a) z wiekiem raczej tak,(2) b) często „przypadkiem” natrafiam na takie artykuły, programy, to chyba jakiś znak!(1) c) nie,(0) d) tak, chłonę informacje na ten temat.(3)
14. Znajomy próbuje Cię odwieść od zamiaru posiadania dziecka. Czy mu się to uda? a) nie musi tego robić, nie lubię dzieci,(0) b) nie, jego opinie to jego sprawa,(3) c) może chwilowo,(2) d) jeśli będzie sugestywny, pewnie tak.(1)
0-7 punktów
Nie lubisz dzieci. Dla Ciebie to jeszcze jeden niepotrzebny kłopot. Nie interesujesz się niczym, co można (nawet pośrednio) z nimi powiązać. Nigdy nie zostaniesz z dzieckiem pod nieobecność rodziców — nie zgodzisz się na to. Taka perspektywa napełnia Cię odrazą i strachem, a to mieszanka iście wybuchowa. Nie chcesz zrezygnować ze swoich przyzwyczajeń. Twoje życie podoba Ci się właśnie takie, jakie jest teraz. Nie chcesz go zmieniać. Cała odpowiedzialność z tytułu prokreacji spada na kobietę. Jeśli ona się na to godzi, ponosi wszelkie konsekwencje — traci figurę, nie może chodzić na imprezy itp. Tylko silne naciski najbliższego otoczenia mogą spowodować, że przez chwilę zastanowisz się nad perspektywą posiadania dziecka. Ale dla Ciebie to żadna perspektywa — inne dziedziny życia są zdecydowanie ciekawsze, choćby praca, zaspokojenie własnych potrzeb, ciekawości... Według Ciebie, nie wszyscy muszą być rodzicami i Ty właśnie jesteś takim przypadkiem. To kwestia instynktu, którego nie masz i nie będziesz mieć.
8-21 punktów
Programy i artykuły o dzieciach traktujesz tak samo, jak inne popularnonaukowe materiały — jeśli temat przedstawiono interesująco, wyczerpująco, chętnie się z nimi zapoznasz. Twój stosunek do dzieci i faktu ich posiadania lub nie dopiero się kształtuje. Nie jesteś ani za, ani przeciw. Ulegasz opiniom, sugestiom innych. Dziecko to dla Ciebie nieznany ląd. Nie wiesz, jak się nim właściwie opiekować, co z nim „zrobić”. Masz mieszane uczucia w stosunku do urlopów wychowawczych dla ojców i tym podobnych rozwiązań, do jakiejkolwiek zamiany ról społecznych przypisywanych poszczególnym płciom. Uważasz, że lepiej oprzeć się na sprawdzonych już przez wiele pokoleń wzorach. Dziecko uznajesz za jedną z form samorealizacji rodziców. Nie zapominaj jednak o tym, iż ono będzie mieć własną analogiczną potrzebę... Nie można Ci odmówić rozsądku oraz trzeźwości spojrzenia. Wiesz, że nad dzieckiem nie możesz zastanawiać się bez końca. Wiek nie działa na Twoją korzyść — razem z nim wrasta m.in. ryzyko chorób genetycznych u płodu.
22-35 punktów
Twoje podejście do macierzyństwa, ojcostwa jest bardzo rozsądne. Nie podejmujesz niepotrzebnego ryzyka, gdy w grę wchodzić może zdrowie dziecka. Sądzisz, że nie można decydować się na potomka, nie dysponując odpowiednim zapleczem finansowym. Dziecko szybko rośnie, potrzebuje nowych ubrań, rozwijających zabawek, a kiedyś wreszcie pójdzie do szkoły, co także jest sporym wydatkiem. Nie może być w żadnym wypadku „ofiarą” Twoich niedostatków, a na dziadkach nie chcesz polegać w nieskończoność. Rodzicielstwo to wyzwanie, do którego trzeba dojrzeć. Proces osiągania dojrzałości jest, według Ciebie, bardzo zindywidualizowany, u niektórych może się nigdy nie zakończyć. Ty jednak nie należysz do grupy „niedokończonych”, czekasz po prostu na właściwy moment i wiesz, że on na pewno nadejdzie. Istotne jest dla Ciebie partnerstwo, wspólnota doświadczeń i odpowiedzialności. Kontakt z dzieckiem to rozwijająca się z czasem współpraca, bazująca na wzajemnym zaufaniu. Rodzic jest nauczycielem, który zapoznaje malucha ze światem, oswaja go i uodparnia, eliminując zagrożenie nadwrażliwością płynącą z nieznajomości otoczenia i zasad jego funkcjonowania.
36-42 punkty
Chęć posiadania dziecka to marzenie, któremu poświęcasz znaczną część swojego życia i energii. Rodzina bez dzieci jest niepełna, to tylko dwoje ludzi bez perspektyw. Niemożność posiadania potomstwa byłaby dla Ciebie prawdziwą tragedią życiową. Małe dziecko stanowi ucieleśnienie szczęścia, wspólny owoc miłości, o który dba się od chwili poczęcia. Psychologia prenatalna, słuchanie muzyki, która korzystnie wpływałaby na płód nie jest czczym wymysłem naukowców czy żądnych zysku naciągaczy. Wierzysz w to, że w taki sposób wpływa się na rozwój dziecka, oddziałuje na jego samopoczucie, wpływa na wzajemne relacje. Dla Ciebie dziecko nigdy nie jest „twoje”, „moje”, „ich”, ale NASZE... Nie boisz się cudzych pociech, lubisz się nimi zajmować, bawić się. Chłoniesz wiedzę o dzieciach, przebywając z nimi i czytając o nich. To idealne połączenie teorii z praktyką. Nie obchodzi Cię zdanie innych ludzi na temat korzyści/nieszczęść wynikających z posiadania dzieci, to ich prywatna sprawa. Pamiętaj jednak, że nie wszyscy muszą podzielać Twoją fascynację. Niektórzy nie chcą, lecz niektórzy bardzo pragną, ale nie mogą mieć dzieci i jest to ich osobistą tragedią, z którą się nie obnoszą...
|
Opublikowano : 2004-12-16 (13458 odsłon) |
Komentarze :
|
|
|
|
Linkuj do nas. Jeżeli uważasz że warto nas wspierać wklej poniższy kod na swojej stronie www : |
|
|
Wyszukiwanie
Sklep Urwis.pl poleca
Bazy Teleadresowe
Pomóż
|